Mój prąd 4.0 – jak zyskać na nowej edycji programu dofinansowań

Obecnie instalacja fotowoltaiczna jest najtańszym sposobem produkcji energii elektrycznej. Jest tańsza niż spalanie węgla. Nic dziwnego, że rynek fotowoltaiki w Polsce rozwija się w szybkim tempie. Na koniec maja 2022 r. moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wyniosła 10 221,6 MW. To ponad dwa razy więcej niż w maju ubiegłego roku, kiedy zanotowano 4978,7 MW.

 

Mimo tego, że instalacja fotowoltaiczna nie jest tania (średni koszt 10kW instalacji wynosi ok 38.000PLN w 2022 roku), już niemal 14% domów jednorodzinnych w Polsce posiada własną instalację PV. To stało się również możliwe przy uruchomieniu programu rządowego “Mój Prąd”, dzięki któremu prosumenci mogli uzyskać 5.000 PLN dofinansowania oraz eksportować energię do sieci i odbierać 80% energii wyeksportowanej w razie potrzeby. W ramach ostatnich trzech edycji wyżej wspomnianego programu, wpłynęło aż 444 tys. Wniosków, a łączny budżet do tej pory wyniósł 1.8 mld PLN.

 

Od I kwartału 2022 roku obowiązuje nowa edycja programu – “Mój Prąd 4.0” i budzi ona wiele kontrowersji. Niektórzy określają ją jako “pogrzeb fotowoltaiki”. Największej zmianie uległ system rozliczania upustów – z net-metering na net-billing – rozliczanie kosztowe opierające się o wartość energii zakupionej i oddanej. Mówiąc prościej – końcowi użytkownicy sprzedają nadwyżki energii do sieci po określonej cenie, a za energię pobraną muszą płacić jak wszyscy odbiorcy.

 

Nic dziwnego, że rynek fotowoltaiki zareagował na zmiany. W maju 2022 roku zainstalowano aż o 40.000 mniej instalacji niż w poprzedzającym miesiącu. Spadki zanotowali nie tylko instalatorzy, ale również producenci urządzeń fotowoltaicznych. Natomiast już od lipca, tendencja się zmieniła, a liczba instalacji zaczęła wzrastać.

 

Jednak przy odpowiednim podejściu do nowej edycji programu “Mój Prąd” można zyskać więcej korzyści w porównaniu do poprzednich edycji. Zmiany dotyczą nie tylko sposobu rozliczania, a również dodatkowego dofinansowania dla urządzeń magazynowania energii i autokonsumpcji. Nie można zapomnieć o drastycznym wzroście cen energii elektrycznej. Dostawcy energii dokonują obecnie zakupów energii na 2023 rok, a w poniedziałek 4 lipca br. ceny te osiągnęły poziom ponad 1200 zł za MWh

Uwzględniając wzrost cen energii elektrycznej oraz dofinansowanie do urządzeń magazynowania energii i autokonsumpcji można obliczyć czas zwrotu instalacji fotowoltaicznej. Zakładając że:

        • Zużycie energii elektrycznej – 4500 kW/rok
        • Cena instalacji brutto – 33.000 PLN
        • Autokonsumpcja – 20%
        • Cena energii brutto (w pierwszym roku) – 0.78 PLN
        • Średni wzrost cen energii elektrycznej – 8% (scenariusz optymistyczny)
        • Cena odkupu kWh (PLN) – 0.8
        • Dofinansowanie – 4.000 PLN

Czas zwrotu instalacji w poprzedniej edycji programu i bez magazynu energii wynosi 6.5 lat, a oszczędność po 25 latach wynosi 91.312 PLN.

 

Dla porównania można zobaczyć stopień zwrotu dla instalacji ze zwiększona autokonsumpcją oraz systemem magazynowania energii dla programu Mój Prąd 4.0:

        • Zużycie energii elektrycznej – 4500 kW/rok
        • Cena instalacji brutto – 54.600 PLN
        • Autokonsumpcja – 45%
        • Cena energii brutto (w pierwszym roku) – 0.78 PLN
        • Średni wzrost cen energii elektrycznej – 8% (scenariusz optymistyczny)
        • Cena odkupu kWh (PLN) – 1.6 (średnia godzinowa cena z RDN)
        • Dofinansowanie – 15.500 PLN (PV+Magazyn energii+EMS)

Czas zwrotu instalacji w nowej edycji programu i z magazynem energii wynosi 7.5 lat, a po 25 latach się oszczędza 98.022 PLN.

 

Można wywnioskować, że przy odpowiednim podejściu do nowego systemu rozliczania można zaoszczędzić więcej środków, a instalacja się odkupi mniej-więcej w tym samym czasie.

 

Również warto pamiętać, że koszty odsprzedanej energii są akumulowane na depozycie konsumenckim, który jest bilansowany co 2 miesiące, a rozliczany co 12 miesięcy. Depozyt można wydać tylko na zakup energii czynnej, a w przypadku niewykorzystania kosztów – depozyt przepada. Aby uniknąć tej sytuacji, najlepiej byłoby uruchomić instalację wiosną lub jesienią w celu nadprodukcji energii. Natomiast najbardziej niekorzystną opcją byłoby uruchomienie instalacji na koniec czerwca, ponieważ depozyt przepadnie.

Czwarta edycja programu Mój Prąd to tylko pierwszy krok do godzinowego rozliczania za energię elektryczną, który będzie obowiązywać od 2024 roku. Nie jest tajemnicą, że koszty energii są różne w zależności od godziny doby co jest związane z zużyciem i “dostępnością” energii elektrycznej.

Taki system już działa w Holandii, gdzie na specjalnej stronie mozna sprawdzać koszty energii elektrycznej w poszczególnych godzinach.

Można zobaczyć, że w niektórych godzinach wartość energii elektrycznej jest nawet ujemna. To jest związane z tym, że jest więcej wytworzonej energii, niż konsumowanej.

 

W przyszłości producenci urządzeń fotowoltaicznych dostosują się do nowego systemu rozliczania. Można będzie eksportować energię do sieci, kiedy ceny są najwyższe oraz pobierać kiedy koszt jest najniższy (ładować baterię, samochód EV czy inny zasobnik ciepła).

 

Obecnie Solarity posiada w swoim portfolio wiele rozwiązań do magazynowania oraz autokonsumpcji energii. Zapraszamy także na nasze szkolenia, na których doradzamy w jaki sposób można osiągnąć najwięcej korzyści od nowej edycji programu “Mój Prąd”.

Zapisz się do naszego newslettera

aby nie przegapić żadnej nowości!